Archiwum Listopad, 2003

Off

28/11/2003

No. Tośmy się wybrali. Do..hmm..teatru, na „norway.today”. Sztuka, nie powiem, dobra. Nie sprawdziły się ostrzeżenia, że depresyjna i traumatyczna. Jakoś ją, mimo doła, lekko przyjąłem. Zasługa aktorów? Być może. W każdym razie podobało mi się, polecam. Szczególnie Marię Seweryn. Ale nie przede wszystkim, a może raczej nie tylko o tym chciałem. Doszedłem do wniosku, że […]

Poranek

26/11/2003

Dzisiejszy poranek jest znacznie piękniejszy od wczorajszego. Ogólnie nie jest dobrze, krowo, ale czym się przejmować, jeżeli pierwszym widokiem była twarz Bajki? Oboje jesteśmy nieprzytomni – do drugiej w nocy układaliśmy puzzle. Tzn. Bajka układała, a ja usiłowałem pomagać… eeee….. jak najmniej przeszkadzać. Puzzle Anne Geddes. Z dwoma rzędami dzieciaczków w rolach kwiatków w doniczkach. […]

Fragment historii – odcinek 1.

25/11/2003

Jeszcze w czasach prehistorycznych obiecaliśmy sobie, że pojedziemy do „sanatorium”. Po raczej krótkich poszukiwaniach wybór padł na pewien miły hotelik na Mazurach, w pobliżu Mrągowa. Żadnych problemów z rezerwacją, blisko – wystarczyło wyjść o 18.00 z pracy, zapakować się do samochodu i pomknąć. Tak też uczyniliśmy. Wyrwaliśmy się rzeczywistości 17 października wieczorem i uciekliśmy w […]

24/11/2003

Widzieliśmy się dziś tylko w przelocie, przez kwadrans, może nawet mniej. Bajka mnie wspiera, jak najlepszy przyjaciel.. Bez Niej nie byłoby dobrze.. A z Nią jest :] Napomknę jeszcze tylko, że w niedzielę uczciliśmy (wyjściem na „Gdzie jest Nemo” :) pewną okrągłą datę :]

21/11/2003

… a dziś był piękny wschód słońca…

Hipoteza

20/11/2003

Nie mogę się dobudzić. Mój organizm ignoruje dźwięki dwóch budzików, w tym jednego radia. I nic nie mogę na to poradzić. Ostatnio udaje mi się wstawać zgodnie z planem tylko wtedy, gdy obok jest Bajka. Teoria tłumacząca to zjawisko już powstaje. Jej zalążek brzmi: nie mogę się obudzić, bo nie ma Bajki. Rozwinięcie: mojemu umysłowi […]

Licznik

19/11/2003

No i znowu zebrało mi się na odliczanie. Do piątku wieczorem, może do soboty… Może ja sobie jaki licznik kupię? Albo centymetr krawiecki? A w sobotę idziemy na koncert braci Cavanagh :]

Z do B, wtorek, 7:00

18/11/2003

„Słowo „mój” w Twoich ustach chyba najlepiej mnie teraz opisuje.”

Utalentowana modelka

17/11/2003

W sobotniej, dla odmiany, Wyborczej, a dokładniej w stołecznym wydaniu „Witajcie na świecie”, jedna z nowonarodzonych dam przybrała do zdjęcia pozę á la zamyślony Wyszyński. Perfekcyjnie przyjęta poza. Żadnego skrzywienia, płaczu.. Samorodny talent! Abstrahując od płci i zawodu wspomnianego pana…

Mózg

13/11/2003

W dzisiejszej Wyborczej jest fajny artykuł (tu). Czytając go cały czas myślałem o Bajce, o tym, jak mnie zafijołkowało na jej punkcie.. I tym, jak na takiej fotce wyglądałby teraz mój mózg. MieściMy się w grupie, na której badania opisują w artykule – „mężczyzn i kobiet, którzy >>dopiero co śmiertelnie się zakochali<<”. Nie wiem tylko, […]


  • RSS