Archiwum Styczeń, 2004

Komunikat

28/01/2004

Nasze rodzicielstwo zostało po raz kolejny odroczone. Następny komunikat za miesiąc. * * * Siedziałem sobie na sieci, paliłem grzecznie papieroska, popijałem piwko, a Bajka miała sobie poczytać cos naukowego. Wszedłem po kwadransie – leżała na wznak, przykryta kołdrą, w jednej ręce kartki, w drugiej jeszcze więcej kartek, podzielonych na dwie części, przełożonych w tym […]

Zastrzyk optymizmu

27/01/2004

Cholernie optymistyczna dzisiaj ta Wyborcza. Na pierwszej stronie informacja o śmierci Aleksandra Małachowskiego. Nie to, żebym, był szczególnym admiratorem jego myśli, żebym się z nim w pełni zgadzał ideologicznie, ale człowiek zasłużył na mój szacunek. Był autorytetem. Może nie absolutnym, mylił się czasem, popełniał błędy.. Jak każdy.. Nie będę po nim szczególnie płakał, ale też […]

Roger

25/01/2004

Ojciec znalazł filmik. Opisał go tu. Wygóglałem. Obejrzałem. Moje zdanie można wydedukować. Jest u ojca w komentarzu. Rozwinę je. Jeżeli chcesz zabijać, idź do armii. Najlepiej amerykańskiej, tam będziesz miał/a najwięcej okazji. Roger.

E. U. Geniusz

23/01/2004

Blady świt. Ja jeszcze śpiący, ale na granicy wybudzenia. Kolejny raz w ciągu ostatniej godziny słyszę radiobudzik. – Jeżeli chcesz być geniuszem, idź spać! Gazeta Wyborcza donosi, że…… – oznajmiło Radio X (nie lubimy go, więc nie reklamujemy). A już miałem wstać! Dobrze, że mi powiedzieli.. Zawijam się z powrotem w kołdrę… – Ale Rybko […]

Wielka czary

19/01/2004

Na zewnątrz to, co w styczniu lubię najbardziej – biało, gładko, cicho i nadal prószy. Za to w łazience lato w pełni. Ciepło. Godzinę temu nad paprociowym zagajnikiem przeszedł ciepły, letni deszcz, zupełnie taki, jak w reklamie jakiegoś paskudztwa dla kobiet. A ten deszcz sprowadziłem osobiście. Moja być wieeeelka szaman *łupłupłupłup-w-klata*

Wyjazd i kolejny fragment (pre)historii

17/01/2004

Bajka pojechała dziś rano do rodziców. Przypomniało mi to Nasze początki. Pamiętne popołudnie w dniu, w którym jechała do domu.. Jałóweczkę.. Szansę… Jej powrót następnego dnia.. Przypomniał mi się też wieczór o kilka tygodni wcześniejszy. Umówiliśmy się po pracy na wieczorek na Polach. Spotkaliśmy się pod pomnikiem Lotnika. Bajka wybiegła zza rogu z włosem rozwianym. […]

Matrix i śnieg

16/01/2004

Byliśmy wreszcie na Matrixie – Rewolucjach. Ziewałem. Może mi (a właściwie Nam) ktoś powiedzieć o co chodzi? Mam pewną teorię na ten temat, ale nie wiem czy słuszną.. Złośliwa małpa Natura okazała się mniej złośliwa, niż zazwyczaj. Płatki zwiadowcze wychylały się już w nocy, a od rana śnieg już sobie popaduje. Nieśmiało trochę, ale konsekwentnie […]

God For A Day

14/01/2004

Ostatnio miałem dzień iluminacji. Otrzymałem Moc Sprawczą. Najpierw napisałem notkę. Pół godziny później deszcz zamienił się w gęsty, piękny śnieg, który padał już do wieczora, zalał wszystko gładką bielą i sparaliżował miasto. Poniekąd byłem w telewizji ;] Następnie oznajmiłem na ircu, że potrzebuję konsultacji medycznej, po czym wykrzyczałem nicka osoby mi potrzebnej. Osoba ta pojawiła […]

Zapomniałem o najważniejszym..

12/01/2004

Mam Bardzo Mądrą Kobietę.

Kanapa w metrze i inne takie tam

12/01/2004

Od wczoraj w moim przedpokoju dumnie pręży się kanapa. Dzięki S., a pośrednio dzięki jego rodzicom – S. ściągnął od nich starą wersalkę, a swoją dotychczasową miał na zbyciu. No to skorzystałem. Znalazła się u mnie dzięki pomocy tegoż S., z bardzo wydatnym, nieodzownym wręcz udziałem L. i G., a także z towarzyszeniem A. (żony […]


  • RSS