Archiwum Kwiecień, 2004

Ciekawe czasy

30/04/2004

Poszliśmy dziś na rodzinne zakupy. Po zapasy żarcia na najbliższe dwa tygodnie, mniej więcej. I po kwiaty na balkon. Idąc do kasy z dwunastoma doniczkami, ziemią i konewką usłyszałem Bajkę: – Chyba mamy dom.. – powiedziała. Z pewną taką nieśmiałością. Mamy. Przy okazji zajrzeliśmy do GoSportu. Chciałem obejrzeć rowery. I obejrzałem. I kupiłem. Rolki. Moje […]

Zguba

29/04/2004

Bajka się dziś zgubiła. Pojechała na Bielany i wracając wsiadła do autobusu, który wywiózł ją w maliny. Na szczęście się znalazła. W tych malinach. Co uczcimy wycieczką na drugiego Kill Billa. Pierwszego widzieliśmy, na samym Naszym początku, to i drugiego trzeba. Zanim się zgubiła, przejeżdżała przez Bankowy. Relacjonowała, że plac wygląda jak oblęzona twierdza. Barierki, […]

Razem ku świetlanej przyszłości!

28/04/2004

Lud pracujący stolicy z radością powitał uczestników I Zjazdu Europejskiej Partii (Nie Naj-) Bogatszych oraz I Warszawskiego Kongresu Młodych Gniewnych. Wyrażając swój entuzjazm udał się na pochody przedpierwszomajowe brzegami mórz, rzek i jezior, byle dalej stąd. Ci, którzy pozostali na posterunku (jak niżej podpisany), wdzięczni są dezerterom*. W mieście jest pięknie. Ciszej i spokojniej, niż […]

Some Like It Hot

27/04/2004

Włączyliśmy sobie to wczoraj na kompie. Bajka w połowie usnęła na moim ramieniu, ja chichotałem do końca. „Nobody’s perfect..”

Bar wzięty

27/04/2004

Jihad! Avanti! Alleluja i do przodu! Uliczka, przy której pracuję, została zagrodzona. Policjant policjanta policjantem pogania. Od tygodnia stacjonują już w okolicy posiłki z innych miast. Barierki. Zasieki. Barykadują się sklepy zdrowo oddalone od planowanego oka cyklonu. Na pl. Konstytucji postawili ścianę niebieskich toi-toi’ów. Autobusy nie jeżdżą tak jak powinny. Samochodem przez miasto nie przejadę. […]

Tapczan

26/04/2004

Jakoś tak bezenergetyczny się poczułem. Ciężko mi idzie zbieranie się do sprzątań, pracowań.. Jedyne, czego mi się w tej chwili naprawdę chce, to potomstwa. I poleżeć na trawie. I pojechać w cholerę, na jakieś żagle, czy coś. Gdziekolwiek. A może ja po prostu nie mam instynktu samozachowawczego? Albo jestem zwykłym leniem? Poproszę jeden tapczan. * […]

Siedem (francuzeczek)

23/04/2004

Jak to ujęła Bajka – „zaraz minie nam rok”. Siedem. Tytuł jednego z moich ulubionych filmów. Liczba grzechów. Głównych, zresztą. Oj, nie powiem, trochęśmy nagrzeszyli przez ten czas :] Z okazji mijających dziś siedmiu miesięcy formalnego zafijołkowania (i dziesięciu od absolutnie pierwszego kontaktu) redakcja „Fijoła, tudzież Bajki” składa wszystkim życzenia szczęścia, zdrowia, pomyślności, wielkich pieniędzy […]

Zupełny offtopic

22/04/2004

- Muszę zadzwonić do Ministerstwa Zdrowia. Pierniczę, źle się czuję – powiedziała cięgiem, na jednym oddechu, bez słyszalnej interpunkcji, pani mecenas opuszczając palarnię.

Voyeuryzm vs Truizm

21/04/2004

A wczoraj sąsiadka chciała Nas podglądać. * * * Znalazłem w sieci: „Miłość pomaga rano wstawać” True.

Nowe zapotrzebowanie. Okop

20/04/2004

Zacząłem dumać nad pracą. Okazało się niedawno, że wcale nie wiem, co naprawdę mam w niej robić. Powinno się to wyjaśnić i skonkretyzować do końca tygodnia. Mam przynajmniej taką nadzieję. Myślenie nad pracą wzięło się stąd, że, obok powyższej konstatacji, zdałem sobie sprawę z mojego sentymentu do poprzedniego miejsca. Fakt, siedziałem tam jak kołek, nie […]


  • RSS