Archiwum Czerwiec, 2004

Megalomania

30/06/2004

Odzwyczaiłem się od przemieszczania się na próbę zespołu pieśni i tańca komunikacją miejską. Wczoraj, sunąc przez stację metra z futerałem w dłoni (odebranym w sobotę – wreszcie mam i mogę się poruszać ztm-em bez strachu o skrzywdzenie instrumentu), odczułem coś w rodzaju dumy. Jakby fakt, że niosę coś, czego nikt inny nie ma, czyniło mnie […]

Ustaw we właściwej kolejności: pogrzeb, ślub, poczęcie

28/06/2004

Nie wiem, kiedy następnym razem odważę się na wspólną z Bajką wycieczkę do kościoła, zwłaszcza na ślub (przy okazji ponawiamy życzenia dla Papryki i ½ :))))). Na ślubie własnej kuzynki nie była tak zaangażowana w aspekt praktyczno-religijny imprezy. Inna sprawa, że impreza sobotnia charakteryzowała się nikłym zaangażowaniem obecnych w praktyki kultowe :] Poza tym Bajka […]

BDSM albo przemoc w rodzinie

25/06/2004

Pobiła mnie. Herself. Własnoręcznie. Umrę. A co najmniej będę miał siniaki. Bo chińszczyzna była za słona. Nie no, to akurat było dobre. Za zbyt długi jęzor. A było to tak. Mecz oglądaliśMy. Tzn. ja oglądałem, a Bajka usiłowała się uczyć. Kiedy emocje sięgnęły zenitu, odłożyła Szackiego, usiadła na łóżku i wzięła się do kibicowania Anglikom […]

(Hepi) Aniwersary

24/06/2004

Obejsznięta? Obszednięta? Obmaszerowana? Mało wystawnie, przy meczu, z towarzyszeniem sałatki by Bajka oraz kanapeczek z Mnichem i żurawinką by Ja. * * * Miałem się jeszcze przy innej okazji wytłumaczyć z pozornego błędu. Otóż, słowo „zabójany” powstało, podobnie, jak „zafijołkowany”, w drodze mojej ulubionej zabawy w słowotwórstwo, słowołamstwo i słowokaleczenie. „Zabójany” to skrót, zbitka, a […]

Po dwakroć okazja do świętowania

23/06/2004

(a licząc dzień ojca – po trzykroć) Mija dziś dziewięć miesięcy (formalnych) Nas. I równy rok od pierwszego kontaktu – od wygłoszonej przeze mnie w pewnym miejscu uwagi dotyczącej niedoskonałości (za trzy dni minie rok od Bajkowej odpowiedzi). Z tej okazji pozwalam sobie przypomnieć pre- i trzy fragmenty właściwej Historii. * * * Nie wiem, […]

Nasz pierwszy raz

22/06/2004

Po raz pierwszy nie eksmitowaliśMy Azora. Tzn. eksmitowaliśmy, ale płakał za Nami, więc zostawiliśMy mu ostatecznie otwarte drzwi do pokoju. Wpadł, pobiegał, pochuliganił chwilę i ułożył się z Nami. Najpierw, o zgrozo, między Bajkowymi nogami. Miał szczęście, skubany, że zaraz stamtąd poszedł. Tylko czemu ostatecznie spoczął między mną i Bajką, tak, że spałem na skraju […]

A tak w ogóle,..

21/06/2004

..to piękną jesień mamy tego lata, nieprawdaż?

Poradnik Domowy (dla kota)

21/06/2004

Jeżeli jesteś małym kotem, nie siadaj na środku łóżka, gdy pan majstruje przy wieży, której głośniki w ten środek łóżka wycelowane są. Energiczny bębnowy wstęp do Death („The Sound Of Perseverance”) zapędzi cię za kanapę w tempie znacząco zwiększającym ryzyko poobijania łebka o ścianę. Zielony smok z czarną trąbą też jest straszny. Zwłaszcza, jeżeli jesteś […]

Pomór wśród wielkich

17/06/2004

Zmarł Jacek Kuroń.

Krótko

16/06/2004

Azor przesiedział całą noc sam. Nie wiem czy płakał. Spałem. ZamknęliśMy się w sypialni. To realizacja nowej polityki kociego wychowania – nie może się skubany przyzwyczaić, że na każde miauknięcie będzieMy go zabawiać, głaskać i tulić. Wiem, to jeszcze dziecko, ale koty mają to do siebie, że nie da się ich uczyć tak, jak psa. […]


  • RSS