Archiwum Lipiec, 2004

Dynamika

30/07/2004

Za dwanaście dni minie dwanaście miesięcy od pierwszego realnego spotkania. Od pierwszego kontaktu do pierwszego spotkania – półtora miesiąca. Od pierwszego spotkania do werbalizacji Nas – następne półtora miesiąca. Od werbalizacji do codziennego budzenia się obok siebie – pół roku. Od półtora miesiąca maMy kota. W życiu nie miałem tak udanego życia seksualnego. W ogóle […]

Dokumentacja, garnituryzacja oraz konkretyzacja poglądów natury jubilerskiej

29/07/2004

Przeglądałem wczoraj z ojcem stare, bardzo stare zdjęcia. Potrzebne są. Nie moje są potrzebne, ale ja musiałem je dostarczyć. No to dostarczyłem. A przy okazji kilka razy zdrowo się uśmiałem (na przykład przy sławnej w rodzinie sekwencji zdjęć niespełna rocznego Zafijołkowanego czytającego gazetę), kilka razy mocno mię zapiekło i zakręciło w oku.. Nie, nie uważam, […]

Koci foch, karły i wędkarze

28/07/2004

MusieliśMy kota wyrzucić z pokoju. Na chwilę tylko. Są okoliczności, w których małe kotki nie powinny uczestniczyć. No i się wziął i obraził. Po otwarciu drzwi najpierw pokazał, że ma Nas w dupie i wcale, ale to wcale nie musi siedzieć z Nami w pokoju, jeżeli nie ma na to ochoty. A potem wziął się […]

Psuję się? Świat się zmienia?

27/07/2004

Coś ze mną nie tak. Dziś mi się śniły siostry Sistars. I od rana mi chodzi po głowie ich kawałek. „WysyłamtrochecieeeeepłA! ..ah.. wysyłamtrocheciee–płA!” To nie jest normalne. Niech ktoś to ode mnie zabierze. Chyba znów zacznę nosić diskmena do pracy. I Glonojada mi zabrali. Bu. I nie stać mnie na pierścionek, a raczej stać mnie […]

[Random Topik]

26/07/2004

Udało mi się w piątek – Wyszedł Nam wieczór sentymentalny :] Cała trasa piątkowej popołudniowo-wieczornej wycieczki naznaczona była wspomnieniami różnych zdarzeń z PreHistorii i WczesnychNas. „A-pamiętasz-e” nasuwały się same co chwila, uśmiechając się ciepło. Bajka przyjechała po mnie do pracy. Bardzo szybko zgadła, dokąd zamierzałem Ją porwać – do Non Solo, miejsca bardzo ważnego, jednego […]

Cyctacik

23/07/2004

- A ten obiadek* to tak w związku z tym, że wczoraj marudziłam o starym małżeństwie? – Nie, zupełnie bez związku. – No to dobrze.. A-haaa!!!! Pomidorówka Ci nie smakuje?!.. – Teraz to jesteśmy stare małżeństwo. :D *Wpadłem na pomysł. Bajka odbiera mnie dziś z pracy i daje się zaciągnąć na obiadek. Na razie nie […]

Hm.

22/07/2004

Nie no. Bez przesady. – Tak ślicznie wyglądasz – powiedziała koleżanka recepcjonistka (wybacz, mój mózg ma upośledzoną funkcję zapamiętywania imion), zdybawszy mnie w kuchni przy parzeniu kawy – może chcesz zanieść wodę arcyszefowi (aktualnie odbywającemu spotkanie u nas na piętrze – przyp. red.)? * * * Jeżeli córka mego przyjaciela G. i jego żony A. […]

Poszła sobie już..

21/07/2004

Była piękna, bardzo zmysłowa i niesamowicie kusząca. Nagle przemknęła koło mnie i zaraz zniknęła za rogiem. Uwielbiam burze. Takie, jak przed chwilą. Nagłe, potężne, z kanonadą i porozgałęzianymi błyskawicami. Lejące wodą i podsypujące gradem. I niech mi ktoś powie, że w obliczu takiej siły człowiek coś znaczy. Piękna była. Szkoda, że tak krótka.

Zasypiałem

21/07/2004

dziś z nosem wtulonym w Jej nadgarstek. Dobrze mi.

Ordnung [na marginesie - zna ktoś jakąś grupę AB?]

20/07/2004

No. Porządek świata (w zakresie geograficznej lokalizacji Bajki) został przywrócony. * * * Wczoraj znów dotarło do mnie, że często zachowujeMy się jak studenciaki, które poznały się najdalej kilka tygodni temu i cały czas chłoną się nawzajem wszystkimi porami skóry, wykorzystując każdą nadarzającą się okazję (okres wstępno-poznawczy zakończyliśMy doświadczeniem tygodniowego huraganu połączonego z trzęsieniem ziemi; […]


  • RSS