Archiwum Wrzesień, 2004

Jesień…

30/09/2004

..się rozpędza. Idąc sobie grzecznie do pracy zostałem zaatakowany przez wściekle siąpiący kapuśniaczek. Atak odparłem, po czym znalazłem pierwszego w tym roku kasztana. A wczoraj nakapało na Nas trochę, kiedyśMy szli do teatru. Brat mój ze szfagierką wpadli na pomysł, żeby sobie we czwórkę pójść, tośMy poszli. Na „Kolację dla głupca” do Ateneum (można, to […]

Leki z domowej apteki

29/09/2004

Bajka ma jakieś pełzające przeziębienie, czy inną tajną grypę. Nie wiem. Dzięki temu, w każdym razie, mówi do mnie seksownie obniżonym głosem albo szepcze (niekiedy lubieżnie). Swoją drogą, wyczytałem kiedyś, że argument „dziś nie, kochanie, boli mnie głowa” (zaznaczam, nie znam go z autopsji) jest pozbawiony sensu o tyle, że dobry seks jest świetnym lekarstwem […]

Zasiedzenie

28/09/2004

Nie wyspałem się znów. Tak jakoś Nam się mimowolnie zasiedziało na kanapie i zagadało. Ciepło w domu, choć na zewnątrz zimno, a w mieszkaniu ledwie chłodno.

Zmiany, zmiany, zmiany..

27/09/2004

Zestarzałem się znów. A że w związku z tym mogłem robić wszystko, na co miałem ochotę i co mi sprawia przyjemność, przespałem prawie cały dzień (i tak nie miałem wyjścia – organizm musiał). Mam szczęście obchodzić tę smutną rocznicę w szerszym gronie – wśród bezpośrednich biesiadników był jeden współjubilat, a po północy posłałem semsy do […]

Doczekać się nie mogę

24/09/2004

„A wiesz, że jesteś spełnieniem moich wszystkich marzeń? :)*** to dzięki Tobie od roku mam festiwal szczęścia w sercu… :***” Uwielbiam dostawać od Niej takie semsy. Albo takie, wysłane ni stąd, ni zowąd: „a Kocham Mojego Narzeczonego :))***” Dziś już wraca :] I będzie głaskać. Nas obu ;] Tylko serce mi się kraje, jak patrzę […]

12. 1.

23/09/2004

My. Od dwunastu miesięcy. Od roku. Już. [Od piętnastu miesięcy, też równych, się znaMy, wieMy o Naszej obecności na świecie.] I jeszcze kilkadziesiąt takich dwudziestych trzecich września przed Nami.

Superrrrr

22/09/2004

Jak nie urok, to sraczka. Kot wskoczył na ceramiczną płytę kuchenki. Rozgrzaną. Lewa przednia łapa nieco cierpi. Szczęście, że od razu zwiał – nie poparzył jej zbyt mocno. Od pani weteryniarz dostaliśmy zastrzyk i solcoseryl. A dziś rano z jednej poduszeczki zszedł mu naskórek. Wieczorem powtórka z weteryniarza. Przyszedł rachunek za telefon i kablówkę. Będzie […]

Tygodnica

21/09/2004

A tak w ogóle, to tydzień temu się oświadczyłem. A równiutki księżycowy rok temu zostaliśmy Nami. Dziękuję.

Spaććććććć……

21/09/2004

Tak, jasne. „Spać pójdę.” Zwłaszcza, jeżeli do drugiej nie mogę zasnąć (dzięki czemu można skończyć książkę – wszystko ma swoje wady i zalety), a potem muszę dwa razy wyrzucać kota z sypialni. Kto wymyślił te pieprzone napierdzielające jak tramwaj na kocich łbach plastikowe piłeczki (swoją drogą, głośniejsze w środku nocy, niż za dnia)?!?! Jeżeli ten […]

Tęskni mi się

20/09/2004

Kocham w Niej tę dziewczynkę, która każe Jej spisać wyniki losowania i zaraz sprawdzić z kuponem.. [W ramach myślenia o Bajce przypomniał mi się obrazek z soboty.] * * * Tylko Samael, i Samael. Nie wiem po raz który. Pierwsza rzecz, jeszcze z kotem na ręku, zaraz po wejściu. * * * Kot tęskni chyba. […]


  • RSS