Archiwum Październik, 2004

Idzie ku lepszemu

29/10/2004

W popiołce w pracowej palarni Marlboro, Lucky Strike i Vogue. A ja dokładam Red&White (3,55 za paczkę). Ale jest dobrze. Wypłata w nowej wysokości już w drodze, niedługo Bajka dostanie pierwszą swoją w nowej pracy. StabilizujeMy się, mam nadzieję. * * * Azor wytrzymał dziś do pierwszego dzwonka budzika. Zasnął między Nami, potem poszedł, nad […]

Trzysta sześćdziesiąt sześć

28/10/2004

Mniej więcej osiem tysięcy siedemset osiemdziesiąt cztery godziny temu zaistniałem w cyberprzestrzeni jako Zafijołkowany, składając, powodowany trwającym do dziś szczęściem, Deklarację. Wypełniam ją dotąd i wypełniać będę dalej, póki mi przyjemność sprawiać to będzie. A Bajka i moja Miłość do Niej niech będą wieczne. Amen. [Przypomniałem sobie o tym dzięki Cynicznemu, którego minione niedawno blogurodziny […]

Agrrr…

28/10/2004

Wrrrrrrr…Grrrrrrrrrrrrrrrr* Chrrrrrrrrrrrrr……pffffffffff..chrrrrrrrr..pffffffffff..spaććććć Pierwsze darcie pyska: piąta rano. Drugie darcie pyska: szósta rano. Dziś Azora nie lubię. Trzeba mu obciąć co nieco. I to szybko. [Nie żebyśMy sadyści byli, czy co, obcięcie jest niezależne od tego, że go dziś nie lubię, po prostu trzeba i już.] [*Tak, wiem, ćwiekowane pasy już sie skończyły, a zbroje macie […]

Normalnie ryj mi się sam cieszy

27/10/2004

Najpierw w radiu (PR1) puścili gościa, który zadzwonił na dyżur reporterski z Rzeszowa, żeby powiedzieć dyżurującemu reporterowi „Miłego dnia.” Potem jechała ze mną metrem klasa integracyjna, gimnazjalna chyba (zazwyczaj wycieczki szkolne w metrze działają na mnie jak płachta na byka), emanująca pozytywną energią (z taką fajną radością zakrzyknęli „KAASIA!!” na widok wjeżdżającej do wagonu upośledzonej […]

Planowanie produkcji Syna – rozważania technologiczne

26/10/2004

Jakoś inaczej kochaliśMy się wczoraj. Wyznaję tezę, mało skomplikowaną raczej, że kochać się można tylko z kimś, kogo się kocha. W innych przypadkach to tylko seks, bzykanie, pieprzenie.. My się ze Sobą kochamy (a pozostałe określenia stosujemy na określenie samej czynności lub jej charakteru; możeMy się bzykać, seksić, pieprzyć nawet – zależnie od sposobu w […]

Hau? Miau? Oink? Jak to było?

25/10/2004

Azor to świnia. Naczy siem kot, ale świnia. Najpierw nad ranem został prewencyjnie wyrzucony przez Bajkę z sypialni, coby Nam po głowach nie skakał. Potem przeze mnie wpuszczony, bo miauczał nieprzerwanie. Miłe to, że się o Nas ocierał, przytulał, pomiaukiwał i obwąchiwał chcąc pogłaskanym być, tylko dlaczego, kocia jego mać, na pół godziny przez planowaną […]

Pamięć

24/10/2004

Nie pamiętam jak Bajka dziś wychodziła do szkoły. Ale podobno powiedziałem Jej, że Ją Kocham (co i prawda). Pamiętam za to, że kiedy przytuliła się do mnie nad ranem, głaskałem Ją po głowie.

Odwiedziny Szatana i inne takie

23/10/2004

Lubię, kiedy licznik pokazuje mi takie rzeczy, jak dziś :] Cztery tysiące sześćset sześćdziesiąt sześć. Znów mnie tatuś odwiedził ;] A w głośnikach bracia Czesi z Ostrawy – Absurd Conflict. Całkiem całkiem to ich knedlowo-piwne łupanie. Ale metal od dawna ma się u nich dobrze. I tak jakoś właśnie. * * * Samochód już nie […]

600.000

22/10/2004

Uchwalili pięćdziesięcioprocentowy podatek. Po raz pierwszy w życiu na myśl o takiej kasie cieszę się, że jej nie zarabiam.

To ja sobie poleżę

22/10/2004

Aaaaale impuls do pracy dostałem. Biorytm fizyczny -94 i dąży do dna. Oj tak, poczułem to biegnąc do autobusu.. Biorytm emocjonalny +100 i właśnie zaczął spadać, bo wyżej już nie pójdzie. Hmm..? Biorytm intelektualny -97 i rośnie – wczoraj od dna się odbił. Onet radzi: „zwolnić obroty, nie oczekiwać od siebie zbyt wiele i na […]


  • RSS