Archiwum Listopad, 2004

Arbuz

30/11/2004

Azor jakiś marudny się zrobił. Chuligani (to jest niezmienne), ale też gada dużo, pieści się.. (choć przed Bajką spierdziela; Bajka go nader namiętnie ściska i całuje, więc kot daje nogę, jak tylko usłyszy Bajkowe cmokanie). I uwielbia kąpać. Bajkę – moje ablucje jakoś nie wywołują u niego zainteresowania. Z Jej zeznań wynika, że można to […]

Wyliczanki

29/11/2004

Wizyta na kolejnych targach odniosła cztery skutki: 1. Bajka się utwierdza, a ja wraz z Nią, że Jej pomysł na kieckę ślubną jest świetny. Najlepszy z możliwych. Obecnie „modnego” badziewia na swoim ślubie widzieć nie chcę. I już. Bajka przekonała się też, że makijaż może być różowy, choć ciut inny, niż na Niej pani zaprezentowała, […]

„Jaki poniedziałek..

26/11/2004

WpadliśMy wczoraj na chwilę do mojej matki. Cele: dostarczyć kwiata z okazji urodzin, powiesić firanki. Cele zostały zrealizowane, po czem udałem się na próbę. – Ja też tylko chwilkę jeszcze zostanę – powiedziała, bardziej do matki, niż do mnie, Bajka, kiedy krótko po dwudziestej wręczałem Jej klucze do Naszego domu, coby wrócić mogła.. ..zasiedziała się […]

. . . . hajdúk?!

25/11/2004

Zebrało mi się dziś na zadumę. Mam dwie zagadki do rozwikłania. * * * Zagadka pierwsza. Jest sobie taka telewizja, niezrozumiała zasadniczo. Znaczy dla mnie niekoniecznie. Dla innych samców zapewne też. TVN Style (czyt. tefałen style) się zwie. Stanowczo nie jestem jej targetem. Dla mnie zrobili Turbo. Ale Style świetnie się ogląda z Bajką. Niedokładnie […]

? za ?

24/11/2004

Twarda dyskusja. Cios za cios. Zamurowanie przeciwnika. I wice wersal. Przegrałem. Poniekąd. – No wiesz, Bajeczko, w końcu jesteś gejem, nie? – ? – Wolisz chyba chłopców..?.. – Eeeee, niekoniecznie. – ? * * * Ostatecznie zeznała, że nie woli dziewczynek. Chłopców też nie. Chłopca (żeby nie było – to nie moje słowa). Woli mnie, […]

Boczuś w rękawiczkach

23/11/2004

Zapomniałem znów. Tym razem pochwalić się. Od soboty umiem przyrządzić spaghetti carbonara alla fi-ou. Bajka co prawda wydłubuje co tłustsze kawałki boczusia, ale twierdzi, że Jej smakuje. * * * Do czego służy klimatyzacja w biurze? Do tego, żeby latem był miły chłód. No dobra. A zimą? Do siedzenia w rękawiczkach. Fajnie się stuka w […]

Targusie? Bazareczki? Bazarunie?

22/11/2004

No nie wiem jak to nazwać. W każdym razie na tak zwanych targach (szumnie bardzo, bo raptem kilka stoisk z każdej branży na krzyż, raptem jedna nieduża sala plus kawałek korytarza, i nic, ale to nic ciekawego; ale o tym za chwilkę) ślubnych śMy byli. W Marriotcie. W niedzielę. Wczoraj znaczy. Wiecie co? Jak tak […]

Na koniec tygodnia..

19/11/2004

..coby miło było: utworek.

Kotwertyta

19/11/2004

Azor jest religijny. Bardzo. Kilka tygodni temu nawrócił się, odszedł od wielbienia zlewu i stworzył nową sektę. Co ciekawe, religię swoją systematycznie rozwija. Początkowo jego bogiem była bateria nad wanną jako pojedyncza całość. Od niedawna wielbi ją jako dwójcę – Wielki Kran Niekiedy Kapiący i Święty Prysznic Wielocieknący. Ma do tego bóstwo pomniejsze, odpowiednik Szatana, […]

Upadek. Poemat dygresyjny [Parental Advisory - Explicit Lyrics]

18/11/2004

Urozmaicony poranek miałem. Ale po kolei. Najpierw wieczór. Tym razem nikt Nam nie przeszkodził i nie dzwonił w trakcie. S. podłapał pomysł (tak naprawdę, to już kiedyś miał zwyczaj dzwonienia w środku nocy, co bynajmniej nie jest oryginalne; Cyniczny był pierwszy i najbardziej efektowny :> ) i semsił. Jego szczęście, że nie dzwonił, semsa łatwiej […]


  • RSS