Archiwum Maj, 2005

Terapia

30/05/2005

Szok Nam przeszedł, przynajmniej w kwestii konsumpcji, o czym wczoraj mogło się dowiedzieć pół dzielnicy. W jego przezwyciężeniu pomogły Nasze wyjazdy. I fakt, że mój ukochany operator, pożal się boże, komórkowy, coś popieprzył z roamingiem. Kolega miał. Koleżanki też. Nawet ja ostatnio miałem. A tym razem, kurwa, nie. Dla człowieka, który z telefonem się nie […]

Szatański Kucharek

24/05/2005

Ratuhelpunkuuuu!!!!!!!!!!!! Krisiun. . . . ..E. Mało szatana. Bloodbath. . . ..E. Pitupitu. I mało szatana. Mutilation? . . . Jest! Jest szatan! Hellyeah! .|,,/ 666! errrr… 616! *headbang* *headbang* *headbang* *headbang* …Jezuskurwajapierdole… …ByliśMy w poradni małżeńskiej… …Ja się boję fanatyków… …Ja się muszę odtruć… * * * – J-ja nie chcę wychodzić za mąż…. […]

Koniec

24/05/2005

Koniec spania z kotem. Koniec miziania, drapania, głaskania, relaksującego terkotania… Sezon polowań na komary uważam za otwarty.

Wyznania

20/05/2005

„Fajnie tak być Twoją własnością…” – takie (i nie tylko takie) wyznania czyniliśMy sobie dziś w nocy w miłosnym uścisku. * * * A wybiegając po gumki wystraszyłem śpiącego w rogu Azora gwałtownością tej czynności tak mocno, że nie chciał wrócić do łóżka, tylko siedział w drzwiach i patrzył.

Ffuff..

18/05/2005

Bajka urządziła Nam wczoraj seans. Przyniosła z pracy płytę ze zdjęciami z wyjazdu integracyjnego. Jakieś półtora tysiąca sztuk. PrzejrzeliśMy w dwie godzinki. Wnioski: Po pierwsze, taki wyjazd to fajny musi być. Ja też chcę! Po drugie, ta Moja Bajka, to ona bardzo fajna jest. I ładna. I kształtna. I dzielna, bo hasała po drzewach piętnaście […]

Zacycuję sobie

16/05/2005

A co. Z podaniem źródła, coby zgodnie ze sztuką było. Pannę (póki co) Sistermoon se zacycuję. „PM wpasował się w moje życie idealnie. Przyszedł i został w sposób TAK NATURALNY, jakby miejsce dla niego od dawna tam było i czekało” No. Tylko rodzaj zmienić. A, jeszcze jedno. Start: 2003. „Na wieki wieków”: 2005. Dobry dystans. […]

Wieczór słomianego wdowca (in spe)

13/05/2005

Zamówiłem szafy, które wymierzono wczoraj pod światłym Bajkowym kierownictwem. W domu zjadłem zupę (pyszna trzydniowa Bajkowa ogórkowa, normalnie mistrzostwo!), obejrzałem „Top Gear” w towarzystwie kota, ściągnę pocztę i pójdę spać chyba. Co tak będę sam* siedział… *Bajka pojechała się integrować z działem sprzedaży. Wraca w niedzielę.

Wyszło mi

12/05/2005

Which File Extension are You? * * * A Bajka potrzebuje wakacji… Napisała mi tak: „Chcę iść do domu, spać, do ciepłych krajów, nad morze…” To pierwsze i drugie zrealizujeMy dziś. Trzecie – pewnie na jesieni. A ostatnie.. może w lipcu? Tyle, że Bajka potrzebuje wakacji teraz.

Hm

10/05/2005

Po pierwsze – pozwę moich rodziców. Po drugie – Bajka jest lesbijką. Multikino zaprosiło mnie esemesowo do „kina na obcasach”. Dziś czytałem w gazecie, że facetów nie wpuszczają. Albo oni się mylą, albo ja. A ludziom od marketingu pomyłki ponoć się nie zdarzają.. [Dopisek z 16:24] A jeden bank reklamuje „Mieszkanie jak z Bajki”. Chcą […]

Francuski kotek?

09/05/2005

Oliwki – ok. Sos do spaghetti – sam uważam, że lepszego nie znajdzie. Borowina (to nazwa zbiorcza, nigdy nie wiem, czy jem borówki, czy żurawinę, a jedno i drugie ubóstwiam prawie tak, jak Bajkę) – rozumiem. Żywa bazylia – też. Ale.. No.. Powiedzcież ludzie, proszę ja was bardzo, czy szczypiorek, żywy, stojący w szklance na […]


  • RSS