Archiwum Czerwiec, 2005

Związki

30/06/2005

- Siwulec! Siwulec! Masz siwulca! – Zacząłem przy Tobie siwieć… I weź tu teraz wytłumacz, że to było tylko stwierdzenie zbieżności w czasie, a nie związku przyczynowo-skutkowego.. * * * Z frontu ślubnego: mam zaświadczenie, że mnie ochrzcili („Ofiara byłaby chwalebna” – oświadczyła stanowczo cerberka w kancelarii parafialnej i skasowała dwadzieścia złotych (nie miałem drobniej); […]

Jest taka pizzeria…

27/06/2005

…i są takie Pola, gdzieśMy się w początkach Naszych szwendali. PoszwendaliśMy się i wczoraj, rocznicowo-randkowo. I dobrze Nam to zrobiło. W pizzerii nie mieli sorbetu cytrynowego, ale co tam. I „Madagaskar” lepszy od „Robotów”. [A Bajka Moja Mądra dostała wczoraj dwie piątki i od najbliższej soboty wszystkie weekendy ma wolne. Wreszcie.]

Szybko zleciało

23/06/2005

Bo ja chciałem tylko powiedzieć, że równo dwa lata temu napisałem, że doskonałość nie istnieje (kurza dupa, nie działa mi hasło do tamtego miejsca!) i zacząłem czekać na reakcję. Był to kamień milowy na mojej drodze życia. Szczegóły w archiwum. Traktując dzisiaja jako punkt orientacyjny – oprócz drugiej rocznicy pierwszego kontaktu dziś jest: – dwadzieścia […]

Państwo Minutka

22/06/2005

JesteśMy postrzeleni, decydujeMy w sekundę, działaMy jak błyskawica, idzieMy jak burza, choć nie zawsze całkowicie zgodnie z planem i w założonym kierunku. Ale kto by się przejmował – liczy się skuteczność. Materiał jest. Śnieżnobiały (dużo) i ciemno-przydymionoróżowy (trochę mniej). Oba kolory są super, połyskują w słońcu (zwłaszcza ta biel – nie wiedziałem, że może być […]

Chyba zaczynam nudzić z tym ślubem

21/06/2005

Powinienem trochę posprzątać na blogu (linki mię się zdezaktualizowały, lektury codzienne takoż), ale mi się nie chce. Pracować też mi się średnio chce, ale trzeba. Na urlop bym jakiś pojechał. I pojadę, ale dziś po materiały na kiecę. PojedzieMy, znaczy. I buty zamówić. Tu już nie ma to tamto, czas się zacząć bać. Trzy miesiące […]

Zdolny jestem

20/06/2005

Bo ja tylko chciałem powiedzieć, że trenuję od wczoraj robienie pizzy. Spód mi wychodzi, zawartość trzeba poprawić. Mniej ziół. Więcej sera. Nie dawać cebuli (po co ja dałem cebulę, skoro nie lubię cebuli w pizzy?). Oliwki dodawać po pieczeniu. I to tyle w tym temacie. A nie, bo jeszcze powiem o pizzy. Za chwilę. Jak […]

Foch

16/06/2005

Obraziłem się na Bajkę. Wskutek długiej przerwy we wspólnych prysznicach zapomniała, że nie myjeMy się solo, tylko myję Ją ja (z czego mam niewątpliwą przyjemność, zwłaszcza, kiedy dojdę do zostawianych na deser piersi). W ramach odwetu zastrzegłem sobie prawo zapomnienia o jednej rocznicy. Co gorsza, ja się poświęcam, daję sobie syfy wyciskać, i takie tam, […]

Rok, albo jak biedny mruczuś stał się wrednym Azorem

14/06/2005

Rok temu było tak. A zaczęło się od jednego niewinnego pytania. Znaczy, rok temu pierwszy raz wracałem z roboty do domu zawierającego kota. Rok i jeden dzień temu sprowadziliśMy go do domu. I się zaczęło.. Zresztą.. Poczytajcie sobie sami… Niewiele się kotek zmienił przez ten czas. Miauczy, jak miauczał, chuligani, zżera kwiaty, śpi z Nami.. […]

Wyliczanka

13/06/2005

1. MaMy obrączki. Proste, świetne, tanie, wygrawerowane. Wszystko w cenie, a cena zaskakująco miła dla ucha i portfela. Jeżeli ktoś będzie szukał taniej, a dobre biżuterii w Warszawie, polecam. Namiary u mnie w mailu. 2. Mimo mojej szkoły (Ostatni raz! Jjupiii!!!! Najpóźniej ósmego lipca dostanę dyplom – o ilew program antyplagiatowy nie przyczepi się do […]

Obrączki

09/06/2005

Są. Znaczy będą, w sobotę, jak się wygrawerują. A, i jeszcze chciałem powiedzieć, że pracownice warszawskich salonów nie znają się na światowej modzie ślubnej. Kobita w jednym z nich, pełnym polskiej standardowej wystawności na pokaz (takiej zaściankowej, zakompleksionej, „zastaw się a postaw się”) powiedziała: – Niee, taki kolor to nieee, no i taki styl jak […]


  • RSS