Archiwum Lipiec, 2005

Uo jeżu

29/07/2005

Widać koniec sagi zaproszeniowej. Dziś ostatni tour i ze łba. Reszta pocztą. Uf. Za to wczoraj odebraliśMy kieckę. Jest super, przynajmniej tak się prezentuje na wieszaku. Szkoda tylko, że na Modelce zobaczę ją dopiero za osiem tygodni. Tymczasem mam ograniczony dostęp do szafy, w której rzeczona garderoba wisi. * * * PoszliśMy na „Pana i […]

Przejście

28/07/2005

PrzeszliśMy tąpnięcie. Moje niedomyślenie (w sensie „nie przemyślenie do końca”) spowodowało, że się ulało. Bajki żal i stres, nie tylko ze mną związany, z ostatnich kilku tygodni. Jeszcze przechodziMy, ale już idzieMy w górę, po przeciwległym zboczu. * * * Tymczasem rozwija się akcja, w której występujeMy jako zaproszenionosze (nie, nie mamy fiolteowych mundurków, ani […]

Nie uczę się…

26/07/2005

..na błędach. To niedobrze.

Początek

26/07/2005

Dzień się dobrze zaczął. Półsenni jeszcze, wyprzytulani, nagle sięgnęliśMy po Siebie, łapczywie dość. Poranne pieszczoty mają w sobie coś ze snu jeszcze.. (a po drodze obserwowaliśMy koci niedolot do parapetu – po odbiciu z rozbiegu od łóżka; poor puttycat). Potem żelazko napluło na białe spodnie (trzeba wyczyścić to żelazko; koniecznie; może wreszcie po trzecim praniu […]

Krótki meldunek

25/07/2005

Znów weekendowaliśMy w lesie. Tym razem krócej – Bajka jednak tam niekoniecznie odpoczywa. Las ma jednakże jedną dziwną właściwość – seks Nam się tam udaje nieziemski*. I byliśMy na filmie instruktażowym pod tytułem „Sposób na teściową”. Można obejrzeć. Nic więcej. * * * *W ogóle Nam jakoś się udaje ostatnio. – Przeżywamy drugą młodość? – […]

Niespodzianki: update gwoli oddania sprawiedliwości

22/07/2005

Linki zostały zmienione. Mogę się spokojnie hajtać z dotychczasową kandydatką. Dziękuję. Aha, i jeszcze pozdrawiam P.T. Internautów, którzy dogóglali się tu w poszukiwaniu hasła „penis blog” i słowa „pantoflarz”. Tymczasem idę złożyć ofiarę Amonowi. Od kiedy się nawróciłem, jestem bardzo zajęty. Za dużo tych bogów wzywałem…

Wszędzie czyhają niespodzianki

21/07/2005

Dzięki statystykom dowiedziałem się dziś, że zostałem podlinkowany na pewnym blogu na Onecie. Linki wyglądają tak (pisownia i układ oryginalne): cobuecku tepmoc – polecam szczegolnie (popieram w całej rozciągłości – przyp. Zafijoł) cobiecku tepmoc – jej gorsza połowa…. Ekhm. Kh. Zaplułem monitor LCD kawą. Myślicie, że nic mu nie będzie? Pomijając ewidentny seksizm autorki rzeczonego […]

Nawrócenie

20/07/2005

Chyba uwierzę naraz we wszystkich bogów, których wczoraj wzywałem. Boże o imieniu Bóg, Thorze, Perunie, Lelum Polelum, Zeusie, Tiamat, Amonie, Wisznu, Manitou i Ty, Synu Jutrzenki – jesteście wielcy! Mimo wkurzenia na babsko (Bajka puka o 20.10, że jakby co, to My, ci na 20.00, już jesteśMy, na co słyszy „To poczekajcie chwilę”; bo jeszcze […]

Seria próśb (fachowo to się chyba „modlitwy” nazywa)

19/07/2005

Najpierw do Boga: wiem, że wiesz, że w Ciebie nie wierzę. Całkiem sporo ludzi jednak wierzy, więc pewnie masz jakąś siłę oddziaływania. Powściągnij zatem dziś fanatyzm jednej z wyznawczyń Twojego syna, aby nie zniechęciła Nas do ślubu pod skrzydłami założonego przez tegoż syna klubu wędkarskiego*, o którym, mam nadzieję, pamiętasz. Teraz do innych: Thorze, Zeusie, […]

Uj (nie „nowość” w języku bratanków, tylko takie zwykłe „uj”)

18/07/2005

Nie był to lekki weekend. W sobotę rano wstać, po materiał na welon (a skrzyżowanie przy Wileńskim zabałaganione), szukać garnituru (Klif, Nadarzyn), kupić prezent dla Brata (dostał czarnego smirnoffa na oblewanie potomka, co to się lada chwila narodzi) i doręczyć mu go. Jak wyszliśMy o dziewiątej, tak wróciliśMy dwanaście godzin później i padliśMy na ryjki. […]


  • RSS