Archiwum Wrzesień, 2005

Dobra

21/09/2005

Macie. Tylko nikomu nie mówcie, że to wisi w sieci ;] A ja sobie grzecznie wrócę do pracy.

Spod stosu [5]

19/09/2005

Chciałem napisać o korepetycjach, na których byliśMy (ślub i wesele kuzynki w sobotę). Chcialem napisać o tym, że zaczął się ostatni kawalerski tydzień pracy. Chciałem napisać, że Azor chyba czuje pismo (znaczy – zapowiedź chaosu w najbliższy weekend) nosem. Ale nie dam rady – od wczoraj siedzę w robocie. Zamelduję się pewnie w piątek, już […]

Mam dziś zaskakująco dobry humor [8]

16/09/2005

Zaskakująco, bo choć problem związany z przenosinami wesela zostal załatwiony koncertowo, to odczuwalny jest jego (i jednego błędnego założenia w obliczeniach przed kredytem) skutek w postaci braku kasy. Bajka się tym martwi, niewygodnie Jej bardzo z faktem, że musiMy korzystać z dodatkowej pomocy. Do tego próba Nam wyszła jakaś taka okrojona i się nie wyspałem, […]

Gut! [9]

15/09/2005

PoprawiliśMy sobie humory* dogrywając wczoraj przenosiny do nowej sali. Ostatecznie na dobre Nam to zamieszanie wyszło, bo za te same pieniądze będzie lepsza impreza. Do tego Bajka jest bez grzechu. Normalnie taka czyściutka jest, aż się świeci. Co gorsza, będzie bez grzechu aż do ślubu – obiecała księdzu po spowiedzi, że wytrwa w czystości.. ..zastanawiam […]

Okazja

14/09/2005

Równo rok temu (licząc na godziny) to ja jeszcze nawet narzeczonym nie byłem. Dopiero kombinowałem nad podstępem, którym mógłbym ściągnąć Bajkę pod Bajkę, coby Jej wręczyć narzeczonine atrybuty. * * * A Metro to pałki. To znaczy może oni nie, ale wojewoda tak. Bo przez jego wytyczne Metro odmówiło Nam zgody na fotki. Ble. * […]

Sesemes

12/09/2005

Nie od dziewczyny. Od s. „Jak jednocześnie grzmi i błyska i słońce świeci, Bułgarzy mówią, że diabeł się żeni ;P ” Tak mi napisał. Coś w tym jest. Tylko czy Bułgarzy dopuszczają dwunastodniowy margines błędu?

Źźzińńdybppfrrry [12]

12/09/2005

Cierpię.. Chciałem tylko powiedzieć, że czuję jeszcze skutki sobotniej imprezy zwanej wieczorem kawalerskim. Było dużo piwa i symboliczne prezenty (kieliszki – abym pamiętał o podtrzymywaniu stosunków z przyjaciółmi, piłka do nogi – żebym nie zapomniał o roli, jaką w życiu każdego mężczyzny odgrywa ta gra, młotek – antywałek, kufel głoszący, że trzecia szóstka jest dla […]

Na co Nam to? [15]

09/09/2005

„To” w nie w sensie „ślub”, jeno w sensie „zawijas, przez który właśnie przepływaMy”. No bo po co się brać za organizację wesela w styczniu, podpisywać umowę z salą w lutym, kiedy we wrześniu okazuje się, że w sali właśnie zaczęli remont (bo zmienił się właściciel budynku, a pierdzielony operator komórkowy chce się tam wprowadzić […]

Tempus fugit, a czas leci. 17

07/09/2005

Nie mam czasu. Jakby co, zapraszam dziś do Pro.

Bo pożałowałem Azorka [Lord of Nawiasy 2: Przypisy Strike Back]

06/09/2005

- A kotek? – Razem z kuwetą do łazienki. Spojrzałem żałośnie na zasypiającego w nogach łóżka Azora i jąłem miziać go pełnym współczucia drapem. – Biedny kotek, ma niedobrą Panią AU!* Pani chce kotka zamknąć AU!* w łazience, nawet AU!* pod kapę nie będzie mógł się AU!* kotek schować.. * Bajka mnie stłukła. Rodziny formalnie […]


  • RSS