Archiwum Listopad, 2005

Strach..

30/11/2005

..to, zasadniczo, niewiedza plus zaskoczenie. Bedzie dobrze. * * * Urlopuję się. Za półtora tygodnia mam zdawać jakiś egzamin, więc wypadałoby się pouczyć. A przy okazji robię za kuraka domowego. * * * Moja Żona ma wiele zalet, w tym: smakuje Jej moja pomidorówka; ma Ona przeapetyczny brzuszek i piersi; jest Moją Żoną (i inni […]

Nienawidzę

28/11/2005

mieć nóg miękkich ze strachu. Są słowa, nazwy powodujące ich miękkość. Dziś usłyszałem jedną z nich.

Lubię

25/11/2005

zasypiać obok swojej Żony.

Przepis

21/11/2005

Przemiły wieczorek można odbyć bardzo prostymi środkami. Na przykład, zamiast się uczyć, można pójść we dwoje do kina na „Kurczaka Małego”, po czym spędzić resztę wieczoru w swoim towarzystwie, zajmując się prasowaniem koszul (ja), dzierganiem (Bajka) i komentowaniem babskiego kanału w TV (było o czternastoletnich matkach i o kreowaniu zbyt idealnych bohaterów w serialach; i […]

Chciało

15/11/2005

Tak mi się chciało napisać, jak to Bajka oznajmiła światu w niedzielne popołudnie, że słowo „Żona” brzmi jakoś nie bardzo, i że bardziej podoba Jej się rola „Kobiety Mojego Życia”. I chciało mi się napisać, że oddając się dotąd z lubością nazywaniu Bajki Żoną (często z zaimkiem „Moja”), w reakcji na powyższe oświadczenie nazwałem Ją […]

Tia..

14/11/2005

Pękła mię Żona w sobotę. Przeglądała „Wysokie obcasy” i pękła. Jak się: 1. ma wielką potrzebę spłodzenia potomstwa, 2. nie ma możliwości spłodzenia potomstwa (albo inaczej – decyzja o tym, głównie ze względu na status pracowniczy, jest niezwykle trudna), można się popłakać na widok fotki niemowlaka. [WieMy, że trzeźwo patrząc nie da się dostrzec dobrego […]

Wpływ apgrejdu na funkcje Żony – przyczynek do teorii

10/11/2005

Czy żony są na gwarancji? Bo moja się popsuła. No normalnie – Żona-mi-nie-działa. Jest jakiś admin od tego? A może działa, tylko to jakaś funkcja dodatkowa, włączona do pakietu, o której nie było ni słowa w instrukcji obsługi? Objawy: zawiesza wszystkie funkcje ruchowe i zaczyna pod noskiem mamrotać liczby. 32-40-24-32 i tak dalej. Znaczy, pewnie […]

Trance

04/11/2005

Słucham ostatnio w pracy radyjka netowego nadającego głównie trance (tak, tak, ja, ograniczone metalisko; trance jest dobry przy robocie – leci w tle, łatwo się przy nim odciąć od hałaśliwego otoczenia i skupić). W tej chwili puszczają jedną z lepszych rzeczy, jakie tu słyszałem – Armin van Buuren w jakimś live akcie z września zeszłego […]

Dwójca Święta

02/11/2005

Dziś rano w kiosku zauważyłem, że nawet będąc w pojedynkę używam liczby mnogiej: – DziękujeMy – powiedziałem płacąc i odbierając gazetę.


  • RSS