Archiwum Marzec, 2006

Łobrazek

29/03/2006

Ilustracja wczorajszej notki. Thanks to Imageshack.

„M”

28/03/2006

Sieńtopry. Ja przepraszam, ale ja trochę wczorajszy** jestem. Z tego wszystkiego zapomniałem wziąć do roboty płytę ze zdjęciami, więc obrazek* przewidziany do dzisiejszej notki będzie jutro. * * * Przypisy *Obrazek miał unaocznić komunikat, który dostaliśMy z innego wymiaru jedenaście dni temu – w piątek, siedemnastego marca dwa tysiące szóstego roku (to tamten dzień, co […]

Usłyszawszy tę wieść zakląłem szpetnie

27/03/2006

Nie ma Lema. Za onetem: „W wieku 85 lat zmarł w Krakowie Stanisław Lem, jeden z najpopularniejszych i najbardziej cenionych polskich pisarzy, autor książek science-fiction. O śmierci Lema poinformował asystent prasowy pisarza; PAP potwierdziła tę informację w Klinice Kardiologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.” Nie umiem nic powiedzieć.

A wiecie,…

24/03/2006

…że Państwo Zafijołkostwo mają pół roku? No? Dziś Nam mija półrocznica ślubu. A wczoraj dwa i pół roku Nas. I półtora od zaręczyn było dziesięć dni temu. A za dwa dni będą dwa lata Nas u Nas. Czaby coś z tym zrobić, nie?

„Ale ten tydzień się wlecze”…

22/03/2006

…jak powiedział Jaś, kiedy zapytany w poniedziałkowy poranek o godzinę kolega z ławki odrzekł, że piętnaście po ósmej. No tak właśnie.

Mnie też [nagłówek zastępczy]

20/03/2006

Znaczy, zimno. Jeżeli nawet zwolennikowi zimy, takiemu, jak ja, zima* się nudzi, to chyba znak, że wiosna powinna już przyjść. To moje motto na pierwszy dzień astronomicznej wiosny. *tym bardziej, że po tygodniu odwilżuni to już nie wygląda całkiem jak zima. [właściwie, to cała notka zastępcza]

Susam Sokaği

17/03/2006

Dzisiejszy odcinek sponsoruje cyferka II.

[nie mam pomysłu na temat]

14/03/2006

Wygląda na to, że wczoraj zakończyłem karierę piłkarską (bramkarską, to be precise). Potrzebuję tego dnia dla siebie i dla Bajki, a poza tym i tak w derbach branżowych w naszej lidze koledzy z konkurencyjnej firmy wybili (wykopali?) nam ostatecznie z głowy dalsze granie i nie miałbym już z kim grać. Cieniasy jesteśmy (byliśmy) i tyle. […]

Zdziwiłem się

08/03/2006

Bajce nie spodobał się kryptonim „Liszeczka”. Nie wiem czemu.

Równowaga w przyrodzie

06/03/2006

Po pięknym, rodzinnym, leniwym weekendzie musiało się coś spsuć. Toyotka po przeglądzie rejestracyjnym została dopuszczona na dwa tygodnie, w trakcie których mam się wyrobić z naprawą i przyjechac jeszcze raz. Bo ze starości się jej jeden sworzeń poluzował był. W ASO czterysta pięćdziesiąt. Mać. Ale weekend był miodzio. A „Czerwony Kapturek: prawdziwa historia” zabawny (i […]


  • RSS