Archiwum Wrzesień, 2006

Kalendarzowo

29/09/2006

- ZaczęliśMy dzisiaj trzydziesty czwarty tydzień – skonstatowała Bajka wchodząc do kuchni (i powstrzymując ślinianki od eksplozji na widok mojego śniadania; miała dziś pobieranie krwi, musiała być na czczo) – Właśnie do mnie dotarło, że to zaraz. Teraz ogruzowanie pokoju nie-Zofii to priorytet, a ja się zaczynam bać. To już zaraz! Ano zaraz. Właściwie, to […]

Zmęczenie materiału

28/09/2006

Bajka stanowczo weszła już w ostatni etap (choć zagląda jeszcze do pracy, bo dobre serce ma i chce pomóc zawalonym robotą koleżankom). Poza tym, głównie pierze i prasuje ubranka, szuka w sieci brakujących Nam jeszcze rzeczy. I ma coraz bardziej dość. Krzyż Ją łupie, brzuch waży coraz więcej, chodzić ciężko, najlepiej byłoby, gdyby mogła zawisnąć […]

Myśl nagła

26/09/2006

Tak sobie pomyślałem właśnie, że wczorajszy bonusik wcale nie jest taki maluni. Jakieś trzydzieści centymetrów i niespełna kilo dziewięćset to już kawał baby jest..

Rocznicowo-lekarsko-weterynaryjna notka z bonusem

25/09/2006

W drodze do Pana Dochtora Bajka zwróciła się do Córki w te słowa: – Nie-Zosiu, dziś bądź grzeczna i pokaż buzię i cipkę. Posłuchała. Co do ostatniej części polecenia – mam nadzieję, że nie będzie tego robić za często. Transmisja nad wyraz udana. Nie-Zofia jest ewidentnie dziewczynką, zdrową jak rydz, serducho wygląda i brzmi jak […]

Plany

22/09/2006

Bajka płacze, że chce do mamy. Mama niby przyjedzie w sobotę, ale tylko na popołudnie, więc proponuję dostawę Bajki do domu (rodzinnego). Plan się krystalizuje Bajkowy instynkt wicia gniazda przybiera na sile. Zrobiła w domu już praktycznie wszystko, co w Jej możliwościach (a to dopiero trzeci dzień zwolnienia, nie licząc tego wcześniejszego zwolnienia, a do […]

Alien i pasta na robale

21/09/2006

Przy okazji odrobaczania Azor otrzymał potwierdzenie certyfikatu cwaniaka. Choć wyrywał się niby nieśmiało, kręcąc się wypluł połowę pasty. Ciapek, który na co dzień jest niby taki chojrak, cwana gapa i „ryjem do przodu” (ale gości i psa Teściów boi się bardziej, niż Azor), prawie się wyrwał, ale pozwolił na strzał całym ładunkiem pasty prosto w […]

[brak pomysłu na temat]

20/09/2006

- Jak nie byłam marudna przez całą ciążę, tak teraz się zrobiłam – zareklamowała Bajka – I niech mi nikt nie mówi, że ciąża to fajny stan. No bo przestaje Jej się podobać. Nie-Zofiowe treningi stają się coraz bardziej nieprzyjemne, Bajce brak sił (Pan Dochtór dali zwolnienie – miesiąc – po jednym dniu Bajkowej pracy […]

Bez rewelacji

18/09/2006

- A będziesz mnie kochał z rozstępami? Ja wiem, nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Bajka ma dość, doła i chyba rozstępiki. I skatowany pęcherz. I okrężnicę. I już woli pchnięcia w żebro. Za to czkawka wygląda fantastycznie. * * * Kot, w sensie Azor, urządził Nam dziś trening wstawania w nocy*. Ale […]

Podziękowania

14/09/2006

Chciałbym jeszcze podziękować Bajce za to, że równo dwa lata temu (no, bez jakiejś godziny) powiedziała „tak”. Miała rację :D

Orgie w przyczepach

14/09/2006

Czwarta piętnaście. Bajka mnie budzi i mówi: – Śniło mi się, że się kochaliśMy, a tam, rżnęliśMy w jakiejś przyczepie. Mój zaspany mózg zakonotował i odpłynął. Rano poskarżyłem się Żonie: – A co Ty mnie tak budzisz w środku nocy i opowiadasz coś o jakichś seksach? – No bo śniło mi się, że się rżnęliśMy […]


  • RSS