Archiwum Kwiecień, 2007

Nic

25/04/2007

O zmęczeniu pisałem niedawno. I znów będę. Bo to jest tak. Na początku jechaliśMy na zapasie sił (znaczy ja, bo Bajka nie miała ich za dużo po ciąży i porodzie) i entuzjazmie. Potem na entuzjazmie i ekscytacji. Teraz wyczerpują Nam się ostatnie zapasy energii. Zmęczenie odbiera Nam już zdolność rozwiązywania problemów. Nie maMy nawet siły […]

Czasubrak

24/04/2007

Chciałbym tylko powiedzieć, że nie-Zofia raczyła wczoraj skończyć pięć miesięcy. Nadal uważam, że ten czas, za przeproszeniem, zapierdala. Niedługo Moja Córka będzie przerośniętym podlotkiem (chociaż – czy do obecnej młodzieży słowo „podlotek” pasuje? Ono jest takie.. lekkie, a teraźniejsze gimnazjalistki, proszę pana, to potrafią bluznąć jak woźnica i wypić jak kierowca TIRa, z czego ich […]

Prawdziwy mężczyzna (?)

19/04/2007

Zadzwoniłem wczoraj do Bajki z informacją, że w lipcu męża mieć nie będzie, bo do istniejących już planów nagraniowych na drugą połowę lipca dochodzi koncert mojego ukochanego Samaela na Hunterfeście w pierwszej. Co prawda zeszłoroczna edycja festiwalu zakończyła się porażką, jeżeli chodzi o część zagranicznych gwiazd (dotąd nie wiadomo tak naprawdę o co poszło), a […]

Wada rodzicielstwa, prysznic i sen

18/04/2007

Jedno, co mi przeszkadza w rodzicielstwie, to Nasze permanentnie zmęczenie. Nie wiem, czy to My się organizujeMy, czy co, ale co jakiś czas zalewa któreś z Nas nieprzeparte uczucie zmęczenia. Co gorsza, fale tych przypływów cofają się z każdym razem coraz mniej. * * * Tymczasem nie-Zofia została zapisana ostatecznie na chlapanie główki w sprawie […]

Córeczka Tatusia

13/04/2007

Nie-Zofia zdradziła wczoraj ciągoty wskazujące na odziedziczenie po ojcu pewnych kontrowersyjnych cech. Znaczy, we mnie idzie! Otóż, wybrała się z Bajką do Naszej parafii pogadać o dacie chrztu. Co prawda nic nie ustaliły, bo chceMy nie w niedzielę, a w szabas, w sobotę znaczy, a to nietypowe (cóż, nigdy nie byliśMy typowi s tosunkach z […]

[brak pomysłu na temat]

12/04/2007

Dziś jednak wiadomością dnia jest śmierć Kurta Vonneguta. * * * A Dziecko znów doczekało się wczoraj pochwał podczas badania i szczepienia (i wyszło, że waży jednak troszkę więcej, niż książkowo, ale tylko troszkę, Serdelek Nasz). I dzięki maści znieczulającej nawet nie pisnęła przy wkłuciu, a na koniec się nawet nieśmiało uśmiechnęła do Pani Ze […]

Planowanie wielodzietności, a także o żarciu (nieświątecznie) i miłości do inwentarza

10/04/2007

- Nie chcę mieć teraz więcej dzieci – oświadczyła Bajka – Nie mogę tego zrobić nie-Zosi. Tak nic nie mówiąc, i zachowując proporcje, obawy przez adopcją Ciapka były podobne – że Azor ucierpi na zmniejszeniu Naszej uwagi. Teraz – że nie-Zosi odebrana mogłaby zostać część Naszej miłości. Moja odpowiedź standardowa – dwojgu jest lepiej w […]

Nie na temat. Na cześć.

03/04/2007

TVN24 zmieniła, w ramach liftingu wizualnego, sposób wyświetlania informacji na pasku. Dotąd jeździły one od prawa do lewa, rozdzielone logo stacji. Teraz, jak w jakimś sijenenenie, czy innym bibisi, tak się.. objawiają, wyjeżdżając z dołu, tkwią chwilę i znikają, ustępując następnym. Czasem nie wyłapuję końca newsa. Tak też było wczoraj, ale zanim się domyśliłem o […]

Chwalę się Córką, skarżę na siebie, bo sobie z Żoną nie radzę. Jeszcze by coś o kotach dodać…

02/04/2007

…i byłaby Rodzina w komplecie. Ale o kotach nic. Państwo pozwolą, że się pochwalę. Otóż, Nasza Córka łaskawa była przyjąć wczoraj pierwszy posiłek niemleczny. Złożyły się nań trzy łyżeczki jabłuszka ze słoiczka. Zainteresowana wessała je bez większych problemów, za to ze smakiem. Ciekaw jestem, kiedy dojdzie do wniosku, że jako deserek raz na jakiś czas, […]


  • RSS