Archiwum Lipiec, 2007

Bania

23/07/2007

Chciałem tylko powiedzieć, że siedzenie w pustym* domu bez Bajki i nie-Zosi jest do bani. Dziewczyny u Teściów, ja prawie spakowany, jutro lecę. Tęsknić zacząłem już w chwili, kiedy ruszyliśMy rano w drogę. *oprócz kotów. Azor siedzi na stołku w przedpokoju i tęsknym wzrokiem patrzy w drzwi. Ble. Do zobaczenia za półtora tygodnia.

Drobna zaległość, ślady Nas i reisefieber połączona ze strachem

19/07/2007

- Mamamama – powiedziała nie-Zosia leżąc na przewijaku. Bajka zasłoniła usta, zaświeciła oczęty swymi i poprosiła drżącym głosem: – Powiedziałaś „mama”! Nie-Zosiu, powiedz jeszcze raz! Mama! Mama! Dziecko uśmiechnęło się szeroko, złożyło rączki na brzuszku i machając nóżkami wystrzeliło: – Tśśśśttatatatatatatatatatatata! Niemniej, sylaba „ma” pojawia się w ustach nie-Zofii coraz częściej. * * * Za […]

Rozrost

17/07/2007

Się Nam rodzina rozrasta w postępie geometrycznym, cholera. Dziś wylądował Julek, syn i drugi potomek mojej Kuzynki. Fajnie ma chłopak, będzie sam wśród czterech (póki co) bab (w tym jedna siostra rodzona i trzy (póki co) kuzynki). Albo go zagłaszczą, albo będzie wiódł żywot samca alfa. Dobrze, że zdążyłem oddać w niedzielę wanienkę.

„Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni..

16/07/2007

..gdyyyy nie ma dzieci w domu, to jesteśmy nieeeegrzeczni” No, jesteśMy. Co prawda żadne wakacje, a do tego temat dotyczy tylko jednej trzewciej podopiecznych (nie-Zosi, koty nie zmieniają miejsca zamieszkania), niemniej niegrzeczni jak najbardziej. Nie macie pojęcia, jakim afrodyzjakiem jest wystawienie Dziecka do Jej własnego pokoju. W ramach Programu Dziecka Idealnego dostaliśMy Córkę, która nawet […]

Krótko w skrócie 2

12/07/2007

Od wczoraj nie-Zosia ma nową siostrę stryjeczną. P. narodziła się była rano, będąc o pięć centymetrów dłuższą i prawie kilogram cięższą od nie-Zosi (Bajka by jej nie urodziła; Bajka nie urodziłaby nikogo większego od nie-Zosi). Cała rodzina, z Bratem i Bratową na czele, dumna. Dziś dostaliśMy malunią foteczkę nowonarodzonej. I wiecie co? SkonstatowaliśMy, że nie-Zosia […]

Krótko w skrócie

10/07/2007

Bajka odniosła rany. Niegroźne, na szczęście. Podrapała się. Smarując Dziecięce dziąsła żelem, żeby Dziecko zasnęło. W ciągu dwudziestu czterech godzin – od niedzielnego do poniedziałkowego wieczoru – przebił się na świat pierwszy ząb. Póki co, widać tylko jego czubeczek, ale widać. MaMy Zębate Dziecko. Pytanie techniczno-mityczne: Demonek Zębonek* to przychodzi tylko, jak wypadają mleczaki, czy […]

Zaległość, czyli o inwencji (albo o lenistwie), a także o skutkach nabywania półek

06/07/2007

Bajka, dbając o rozwój Córki, poinstruowana przez Panią Rehabilitantkę, zanabyła nie-Zosi kubełek z klockami („klocki” – zabawne słowo). Jak widać na obrazku, kubełek ma pokrywkę z otworami w kształtach odpowiadających klockom. Ideą jest, by dziecko wkładało klocki do kubełka przez dziurki. Oto, co meldowała Bajka po przedstawieniu Dziecku nowej zabawki: „Nie-Zosia fantastycznie bawi się klockami!” […]

Dzień z Dzieckiem

02/07/2007

Ostatecznie wyszło pięć godzin, nie dzień, ale co tam. Było super, bezstresowo, towarzysko i w ogóle. Bajka poszła na zabiegi upiększające (jakby wymagała, pf), po czem wróciła. PoczekaliśMy na Teściów, coby Teść, który Nam tylko Teściową na tydzień przywiózł (z gołąbkami, mniam; dziś ogórkowa), nie-Zosię przed obraniem kursu powrotnego zobaczył, a następnie zabrałem Dziecko, zapakowałem […]


  • RSS