Archiwum Październik, 2007

Urodziny

23/10/2007

Nie-Zosia kończy dziś jedenaście miesięcy. Ale ten czas pędzi (choć pewne niecenzuralne określenie lepiej oddaje jego pęd). Żywy Prozac, Chodzący Dowód Naszej Miłości, rośnie, staje się coraz bardziej rozumny i kontaktowy, jest niemal nieskończenie pogodny. Zapuszcza zęby, zdobywa nowe terytoria i nowe umiejętności. Za miesiąc minie rok, od kiedy nie-Zosia przedefiniowała Nas i na nowo […]

Żona sobie grabi

18/10/2007

Od urlopu sobie grabi. Coraz bardziej. Na wakacjach wybraliśMy na wycieczkę samochodową na drugą stronę wyspy – do Sa Calobra, Bramy Raju. Jest tam taka mała kamienista plaża między skałami. Kiedy do niej dotarliśMy, z wody akurat wyszedł całkiem goły facet. Ujrzawszy go Bajka (trzymając Dziecko na ręku!) rozmarzonym wzrokiem omiotła okolicę i rzekła: – […]

Gwiazda

11/10/2007

Z dumą zawiadamiaMy, że od wczoraj dostępny w kioskach jest listopadowy numer Dziecka zaszczytnie przyozdobiony nie-Zosią. Nie-Zosia, mimo zbezczeszczenia zdjęcia przy pomocy fotoszopa, prezentuje się – oczywiście – nadzwyczaj pięknie, nieprawdaż?

Mordulec

09/10/2007

O mało nie zamordowałem Mojej Żony. Nie-Zosia zaraziła się od Bajki jakimś bakcylem (który teraz, zdaje się, przelazł na mnie). Smarcze, nocą trochę marudzi – śpiMy na tak zwanym stendbaju. Nad ranem ubzdurało mi się, że Córka śpi między Nami. Wydało mi się, że postanowiła przeleźć przez Bajkę i spaść z łóżka, więc rzuciwszy się […]

Żyjemy

08/10/2007

Wiem, wiem, cicho siedzę, ale co poradzić. Inne sprawy mam na głowie, niż blogowanie – robota, życie rodzinne irl, takie tam. Na pocieszenie przeglądaMy fotki z wakacji (opowiem, opowiem, tylko potrzebuję wolnej chwili przed kompem, żeby to spisać). A Dziecko dostało od Nas nową ksywę: Chodzący Prozac. Poprawia humor bezbłędnie. Cenna to umiejętność, zwłaszcza ostatnio. […]


  • RSS