Archiwum Marzec, 2008

Spędzanie czasu z nie-Zosią..

27/03/2008

..wygląda dziś tak:Pielucha na podłogę.Na pieluchę Marian*.Na Mariana pielucha i zapinamy.Nie-Zosia robi z Marianem „moja moja”, zabiera go gdzieś, po czym przynosi w jednej ręce Mariana, w drugiej pieluchę, mówi „EeeEEee?” podtykając mi jedno i drugie pod nos.I abarot.Pielucha na podłogę.Marian na pieluchę.. Fajnie mi :] Chociaż powyższe to metoda na spędzanie czasu z chorą […]

JARAĆ!

21/03/2008

Z rzucaniem palenia to chyba jednak chodzi tylko o to, żeby się przyzwyczaić do permanentnego „JARAĆ!”. Najgorzej jest rano. Wtedy mi się chce jarać. A potem chce mi się jarać. Dla odmiany wieczorem chce mi się jarać. Tylko kiedy śpię, nie chce mi się harać. Gdyby nie trening rączek, przeprowadzony dzięki kuracji plasterkowej, pewnie bym […]

Trochę się nazbierało, więc długo będzie [pozdrowienia dla Achmeda]

14/03/2008

Zasadniczo, to nie wiem, na czym to polega, ale w piątki chce mi się bardziej palić, niż w inne dni tygodnia. Bo kończę powoli pierwszy tydzień walki na żywca. I powiem szczerze, że jakoś łatwo jest. Łatwiej, niż się spodziewałem. Staram się nie wyciągać wniosku, że jak to taki łatwe, to może sobie jeszcze popalę […]

Nad łóżeczkiem

04/03/2008

„Ależ przyjemność będzie miał ten pryszczaty wymoczek, skunks, świętokradca…”, pomyślałem sobie patrząc na śpiącą nie-Zosię. [I pogłaskałem w myślach ostrze toporka.] „O ile doceni, bo jeśli będzie normalnym chłopem, będzie zasypiał zanim zdąży zobaczyć ją śpiącą.”, dodało mi się. [Toporek to jednak dobry wynalazek.] [Przeraża mnie to.] [Trochę.] [Ja, na ten przykład, czerpię przyjemność z […]


  • RSS