Archiwum Czerwiec, 2008

Dziś nawiasy okrągłe, na cześć utraty kolejnego dziewictwa [ale kwadratowe też, a co!]

23/06/2008

I znów maMy potrójne święto. Aczkolwiek, jak rok temu, znów straciłem dziewictwo. Otóż, mija kolejna (piąta już!) rocznica dnia, w którym spróbowałem zaczepić [jeszcze-niby-nie-ale-właściwie-już-]Bajkę (od tego dnia jeszcze trzy musiały minąć, żeby [jeszcze-niby-nie-ale-właściwie-już-]Bajka dała się zaczepić). Co więcej, skutkiem tamtej zaczepki (dobra, jednym z wielu skutków) jest dzisiejsza dziewiętnasta miesięcznica urodzin nie-Zofii (rośnie to-to jak […]

Przelotem

16/06/2008

Tak mi w weekend (bardzo przyjemny skądinąd) przeleciało przez głowę, że fajnie byłoby (fajnie kiedyś było) wyspać się tyle, ile organizm chce, pójść spontanicznie do kina, czy pobzykać się wtedy i tam, kiedy i gdzie ma się ochotę. * * * – Mamo, Tata je! – zakrzyknęła dziś rano z poziomu Bajkowych kolan nie-Zofia na […]

Kołnierzyk

09/06/2008

Nikt mi nie powiedział od rana, że mam brudną koszulę, a jest południe. Koszula, mianowicie, posiada na i tuż pod kołnierzykiem plamki w kolorach czarnym, czerwonym i bladożółtym. [Dziecko, wysmarowawszy sobie brodę pisakami, przytuliło się na pożegnanie.] [Pożarłem się w niedzielny poranek z Żoną o jajko. Sadzone. Nieprzewidziane do chłodnika i ziemniaczków. Fajnie?] [Nie bardzo.] […]

Tró Low

06/06/2008

Bajka to mnie jednak chyba naprawdę kocha. Otóż, otatnie dwa wieczory w studiu spędziłem, zamiast z Żoną i Dzieckiem. Właściwie, to trochę więcej, niż wieczory. Na przykład wczoraj wyszedłem jeszcze przed kapielą, wróciłem dziś przed drugą nad ranem. Żona oświadczyła mi dziś (w trakcie niefajnej utarczki porannej), że Ona wcale nie wie, czy ja byłem […]


  • RSS