Archiwum Sierpień, 2008

Co tam?

27/08/2008

Prześladuje mnie LaibachKunstDerFuge. Moc, potęga, minimalizm skręcający synapsy we wstęgi Möbiusa (zwłaszcza w zderzeniu z oryginałem). Ożeszty [jak się, do cholery, pisze „ożeszty”, bo to już chyba trzecia wersja u mnie?]. Poza tym po staremu. Za tydzień ostatni dzień pracy przed urlopem. We czwartek pakujeMy walizy (jedna dla Nas, jedna dla nie-Zofii), bierzeMy nowozakupiony wózek […]

No tak

22/08/2008

Zapomniałem już, jak małe są noworodki. Do takiej konstatacji doszedłem tkwiąc w kolejce na badania profilaktyczne w przychodni. Tej samej, którą nawiedza   liśMy półtora roku temu w sprawie USG bioder nie-Zofii, w godzinach pracy tamecznego Dochotra od nóżek. Byli tacy mili ludzie z maleństwem góra miesięcznym. I mi się przypomniało. Zameldowałem o tym spostrzeżeniu Bajce, sesemesowo, […]

A i tak ostatnio myślę głównie o…

14/08/2008

…tym. O niej, o nich. Robi mi to bardzo źle. Nie umiem nic powiedzieć.

Najlepiej, to mieć żonę i kochankę

12/08/2008

Żona myśli, że jesteśmy u kochanki, kochanka, że u żony, a my na próbie, w kinie (jak to kiedyś MDM mówili), albo coś tam. Tak? Wtedy trzeba robić tak, jak w praworządnym muzułmańskim małżeństwie – starać się, aby wszystkie zainteresowane panie były zadowolone, co przy trapiących zazwyczaj mężczyzn trudnościach z osiągnięciem tego stanu już w […]

Jak przystało na porządnego artystę szatanistycznego..

08/08/2008

..przechadzam się ostatnio w pełnym corpsepaincie. Za środki koloryzujące złapała, czego nietrudno się domyśleć, nie-Zofia. Cóż, że zaczęła od niewłaściwego końca ojca? I nie wszystkie kolory się zgadzają ze standartem?  O. Tylko mogłaby przestać chrychać jak stary blekmetalowiec po koncercie Gorgogrzmota. Czy coś. Na deser autorka we własnej osobie.

[Ziew]

06/08/2008

Wczoraj obudziła się o czwartej. [I już nie chciała spać]. Badania przyzwoite. [Nie-Zofia pancerna; przy cewniku tylko pomarudziła, a potem biegała; gorzej, że odmówiła dokonania mikcji satysfakcjonującej pana dochtora; niemniej, mam w nogach trzy godziny ganiania za Córką po CZD]. Bajka mnie zmolestowała [kiedym już spał; Teściowa w tym czasie spała w salonie, co może […]


  • RSS