Archiwum Grudzień, 2008

Maniak jestem

30/12/2008

Co jakiś czas poczytuję sobie porównawczo całe moje archiwum. Badam, o czym pisałem w tym samym momencie lat poprzednich. I wychodzi na to, że głównie o seksie. Co i niegłupie. [Skoro Żona mnię kręci niezmięnnie, to o czym mam pisać?] Jutro mnie nie ma w robocie (mam urlop z okazji wolnego dnia w żłobku), dodaję […]

Czarownica

29/12/2008

TestujeMy paranormalne zdolności Naszej Córki. Nie-Zofia, mianowicie, stanęła w sobotni poranek obok Naszego łóżka i oświadczyła: – Mam braciszka! – Tak? – Mam braciszka! – A nie siostrzyczkę? – Nie! PrzyznajeMy, że produkcja* nie-Zosinego rodzeństwa w toku, ale nic Nam, póki co, nie wiadomo, żeby w ogóle cokolwiek (ktokolwiek) było (był) w drodze, o płci […]

Koci instynkt zabójcy, czyli pozytywnie na śnięta

23/12/2008

Jak tylko znajdę kapeć, którym próbowałem go dziś trafić, zabiję tego sierściucha, przerobię na mufkę (© by cloudy, o ile mnie pamięć nie myli), spalę, zakopię, wykopię, zabiję jeszcze raz, zakopię, wykopię, zbezczeszczę zwłoki… Azor stał się nieznośną labidziarą. Łazi pół nocy i labidzi. I trzeszczy telewizorem. Szkoda, że nie będzie Nas w noc Strzeżenia […]

Jeżyk [siku]

18/12/2008

Poprzednia notka była relacją niemal na żywo, zapisem na gorąco. Tak było, Drodzy Państwo! Działo się to między innemi w kontekście komunikatów od Pana Dochtora, że, po pierwsze primo, endometrium gotowe, a po drugie primo, cytologia jak u dziewicy. Powoli się chyba przymierzaMy do fazy technologicznej produkcji egzemplarza 2.0. Będzie wojna, krew i zgrzytanie zębów. […]

[Dama wątpliwej konduity]

16/12/2008

- Tyy, staryy – zagaiła Małżonka – jak ja bym teraz w ciąży przytyła, [dama wątpliwej konduity], siedemnaście kilo, to ile bym, [dama wątpliwej konduity], ważyła? – Osiemdziesiąt dwa, [dama wątpliwej konduity], kilo – odrzekł Małżonek dokonawszy swoim humanistycznym mózgiem nadzwyczaj skomplikowanych obliczeń. – Ooo [dama wątpliwej konduity], o ja [odbywam stosunek]. No. To pogrzebaliśMy […]

Ja

12/12/2008

Nie-Zofia, zapytana, jak ma na imię, nadal odpowiada „Ja”. Cały czas rozczula ten brak potrzeby samoidentyfikacji przy pomocy jakichś etykiet. Jest jednak pewna zmiana. Otóż, zapytana, jak się nazywa, odpowiada pełnym imieniem i nazwiskiem (choć we własnej wersji). * * * Bajka zamówiła sobie prezent ode mnie. Znaczy, od Dziadka Mroza (bo przyjdzie już po […]

Awans [ale to nie Dariusz W. wskazał Nam drogę*]

02/12/2008

Do innego działu w sklepie z ciuchami przeszLiśMy, no. Bo Dziecko Nam się starzeje. Dziewięć dni temu skończyło dwa lata. Już nie istnieje Małe Zawiniątko na Naszym łóżku. Wspominać można tylko wiercącego się Karalucha. Oraz Małą Pijaczkę. Teraz siedzi Pannica na kanapie i z zaangażowaniem komentuje Teletubisie. Wydaje polecenia i zarządza („Babcia, bigaj!”, „Pozywauaś uś?”, […]


  • RSS