Archiwum Luty, 2010

Takie tam poranne pogaduchy

19/02/2010

- To żywa mamusia, nie zabaweczka – w rozmowie ze mną (ja w kieracie, Panie w domu, melduję o powodzeniu akcji dostarczenia nie-Zośki do przybytku wczesnoedukacyjnego) rzuciła Bajka na stronie adresowaną do zawieszonej przy piersi Młodej uwagę. – Acz zabawianie się z żywą mamusią jest całkiem przyjemne – wsparłem moralnie Córkę. – Z martwą byłoby […]

Wicie co?

15/02/2010

Ja się nie przestanę dziwić, jak.. Tak. ..Jak ten czas zapierdala. Młoda dwa miesiące skończyła w sobotę. A w niedzielę dziewięć tygodni. Heh. Żeby różowo nie było [za to wyrodnie], zaobserwowałem, że młodsze [w badanym przypadku – Młoda] ma jednak pod pewnymi względami gorzej. Nie wnikając podam przykład – zostałem przyłapany na niepamiętaniu urodzinowych wymiarów […]

Dziś polecam pączki – dziś nie tuczą

11/02/2010

Wygląda na to, że, tradycyjnie, w pierwszym okresie życia Naszego Nowego Dziecka musi Nam się trafić kryzysik. Git. A to wszystko w ostrym sosie nie-Zofii, która postanowiła obrać nieczajewowską drogę terroru w walce o Naszą rzekomo zmniejszoną uwagę. Jak się baba na coś uprze.. sobie ubzdura, czy coś, to nie ma… .. siły. [Bo do […]

Krańce dnia

01/02/2010

Do bardziej irytujących cech rodzicielstwa należy niewątpliwie okoliczność, że Dziecko, które w zwykły dzień trudno obudzić do przedszkola dziesięć po siódmej, w sobotę o szóstej trzydzieści ogłasza na całe gardło: – Tataaaa!! Już jaaaasnoooo!!! – i nie przyjmuje do wiadomości, że to wcale nie znaczy jeszcze konieczności wstawania deklarując – Ja nie chcę niewstawać, ja […]


  • RSS