Archiwum Lipiec, 2010

W krótkich, żołnierskich słowach [czy raczej formie, bo jednak celem nie jest cytowanie kaprala*]

12/07/2010

Niemal naga śpiąca Żona. Ładny poranny widok :] * * * Eksport Rewolucji (aka nie-Zofia; eksport do Dziadków, na tydzień) pozwala nieco odpocząć (jednak jedno Dziecko, do tego to małe, jest zasadniczo mniej absorbujące) i ułatwia konsumpcję (w tym pozwala na półfinałową powtórkę raju sprzed lat; pozdrawiaMy sąsiadów). * * * – O żesz w […]


  • RSS