Archiwum Marzec, 2012

Filmo i językoznawczo (autoplagiatując)

02/03/2012

Mam pewien kłopot z „Księżniczką i Żabą” (którą obejrzałem dotąd jakieś 11 razy; Dziecki tak mają). Otóż, w polskiej wersji językowej happy end nie ma prawa nastąpić. A już na pewno nie tak szybko. Po ślubnym buziaku czar pryska, bo, jak twierdzi Tiana, Naveen pocałował „księżniczkę”. Według Mamy Odie (specjalistki od wudu-śmudu) to się liczy. […]


  • RSS